Po okrągłym pomieszczeniu z kamienia nerwowo przechadzała się wysoka postać w ciemnej szacie.
-Głupcy! Jak mogliście pozwolić mu uciec? - krzyczała z furią.
Przed nią w kręgu stali zamaskowani mężczyźni. Wszyscy mieli zwieszone głowy.
-Mógłbym was za to zabić - stwierdził po chwili Lord, gdy już trochę się uspokoił.
Rozsiadł się na swoim tronie,a między palcami przekładał różdżkę.
W pokoju zapanowała nieznośna cisza.
-Jednak jestem hojny i dam wam drugą szansę.
Przez pomieszczenie przewinęły się wyraźne odgłosy ulgi.
-Żeby na nią zasłużyć musicie być wobec mnie wierni.
-Co mamy zatem uczynić, panie? - spytał jeden ze śmierciożerców.
-Zaprzestańcie poszukiwań.
Wśród zgromadzonych przebiegły oburzone szepty, które ucichły, gdy spojrzał tam Lord.
-Nie chcesz go już zabić? - spytał Snape.
Czarny Pan uśmiechnął się.
-Wszystko w swoim czasie - odpowiedział wymijająco.
Reszcie oznajmił:
-Czy nie uważacie,że już czas,aby uwolnić naszych przyjaciół z Azkabanu? - zadał pytanie,które spotkało się z okrzykami zgody.
Śmierciożercy ruszyli w stronę drzwi.
-Gregory - skinął na mężczyznę zanim ten zdołałby wyjść za innymi.
Lord poczekał, aż reszta opuści pokój.
Dopiero wtedy zaczął mówić.
-Pamiętasz, jak rozmawialiśmy o tym syberyjskim czarnoksiężniku? - spytał Czarny Pan.
Gregory przytaknął.
-Znajdź go. Jest mi potrzebny - wyjaśnił krótko.
-Ale ... po co? - spytał zszokowany i lekko przestraszony tą myślą.
-Widzisz, jest jeden mały problem, który zwie się Harry Potter...
----------------------------------------------------------------
Prolog jednak powstał : )
Nie powiem,że łatwo było mi go napisać,bo skłamałabym. Pojawiło się parę problemów,ale myślę,że nie jest tak źle.
Komentujcie, proszę, bo chcę znać wasze opinie =]
ciekawie napisany prolog :)
OdpowiedzUsuńz niecierpliwością czekam na ciąg dalszy :D
Asiu!
OdpowiedzUsuńjesteś cudowna! :*
~K. :)
Prolog super!
OdpowiedzUsuńCzekam na ciąg dalszy. <3